Blue dress

Nie da się ukryć, że moim ulubionymi kolorami są wszystkie odcienie niebieskiego i granatu, więc kiedy w styczniu zobaczyłam w moim ulubionym sklepie piękną ciepłą wełnę w kolorze melanżowego jeansu zareagowałam pełnym zachwytem. :) Postanowiłam uszyć wygodną i jednocześnie bardzo ciepłą sukienkę z kontrafałdami.

Skorzystałam ze sprawdzonego wykroju, ale postawiłam sobie zadanie by dobrze dopasować sukienkę do mojej figury. Niestety wydłużyło mi to pracę o dobrych kilka godzin – co w moim przypadku przełożyło się na kilka tygodni szycia w tzn. „międzyczasie”. Pod koniec miałam ochotę rzucić ją w kąt, ale udało mi się zmobilizować i wykończyć zanim trafiła do pudła. :) Nie zdążyłam jednak przed przyjściem wiosny, więc do zdjęć założyłam sukienkę pierwszy raz, a teraz czeka na jesień.

Kontrafałdy2Kontrafałdy1 Kontrafałdy3

Poprawki: Posiłkując się wiedzą z książki Sarah Veblen wybrałam nadmiar wysokości ramienia, przez co musiałam sobie poradzić ze zbyt dużym obwodem rękawa do wszycia. :) By zmniejszyć obwód rękawa zrobiłam na nim zaszewki na wysokości szwu ramieniowego, co odrobinę widać na zdjęciu:

Materiał: Niebieska melanżowa wełna dość mocno drażni skórę, więc wykończyłam sukienkę wraz z rękawami podszewką wiskozową. Co prawda podszewka nie chroni całkowicie od tego uczucia, ale dzięki niej mogę nosić sukienkę w miarę komfortowo.

Model: Burda 11/2012 model 121, sprawdzony i bardzo przeze mnie lubiany również w wersji ołówkowego dołu.

Trudności: Dużo uwagi poświęciłam ładnemu ułożeniu kontrafałd, ale jestem umiarkowanie zadowolona z efektu – nierówno się załamują.

Sukienka z kontrafałdami

W mojej szafie przybywa własnoręcznie uszytych sukienek i oczywiście nie mogło zabraknąć sukienki z kontrafałdami.

Kolor granatowy od dłuższego czasu jest moim ulubionym, dlatego nie wahałam się uszyć tej sukienki z cienkiej granatowej bawełny z lekko satynowym wykończeniem. Wykonanie jej zabrało mi trochę czasu, ale warto było się natrudzić. (Pierwszy raz wszywałam rękawy w tkaninie, (a nie w dzianinie) więc nie obyło się bez prucia)

Wykrój: Burda 11/2012 model 121,  materiał to bawełna satynowana.

Jestem też dumna z równego zszycia zaszewek górnej i dolnej części sukienki.

Sukienka stała się jedną z moich ulubionych, a prostota modelu pozwala na różne wariację i eksponowanie ciekawych tkanin. Już dziś wiem, że na pewno powstanie nie jedna sukienka z tego modelu.