Pożegnanie lata i pierwsza sukienka z półkola

Choć wiele osób zaczyna swoją przygodę z szyciem od uszycia spódnicy z półkola, ja odwlekałam ten moment całkowicie zafascynowana ołówkowymi spódnicami. :) Ale widocznie na każdą szyjącą przychodzi pora na sukienkę z półkola, a efekty przedstawiam poniżej.

Materiał: Bawełna satynowana w ciekawy nadruk. Górę wykończyłam batystową podszewką. Miałam trochę za mało materiału by dół mógł być długości jaką lubię. By jej dodatkowo nie skracać podwinięciem, brzegi wykończyłam satynową lamówką, którą zastosowałam również do podkreślenia talii. Zamek o długości 40 cm wszyłam w lewym szwie bocznym i muszę przyznać, że jest to znacznie łatwiejsze rozwiązanie, niż wszycie 60 centymetrowego zamka na plecach. Polecam to rozwiązanie do letnich sukienek.

Model: Góra na podstawie wykroju Burda 11/2012 model 121, który już dobrze znacie, a dół to tytułowe półkole.

Dodatki: Sukienka jest tak kolorowa w moim odczuciu, że jedyny dodatek to ulubiony srebrny zegarek.

Pożegnanie lata

Lato już za nami, ale nie zamieściłam jeszcze na blogu sukienek, które pomogły mi przeżyć sierpniowe upały. Dziś nadrabiam blogowe zaległości zaległości. :)

Materiał: Materiał to bardzo cienka wiskozowa tkanina w kolorze jasnego pudrowego różu, z widocznym diagonalnym splotem. Sukienka miała być bardzo przewiewna i chłodząca, więc nie wszywałam podszewki, a podkroje wykończyłam odszyciem.

Model: Górę uszyłam na podstawie wykroju Burda 11/2012 model 121, sprawdzony już w wielu wersjach prezentowanych w poprzednich wpisach. Tym razem dół poszerzyłam po środku i nadmiar zmarszczyłam w talii, wszywając cienką gumkę. Dzięki temu nie musiałam wszywać zamka – powstała bardzo prosta do uszycia sukienka, zwiewna i jednocześnie wygodna.

Dodatki: Bardzo lubię nosić do tej sukienki sześciokątny wisiorek z czerwonym jadeitem oraz skórzany pasek retro o ciekawym splocie.

 

Delikatnie orientalna

Jak pewnie łatwo da się zauważyć po zdjęciach uszytych przeze mnie sukienek jestem zwolenniczką jednolitych tkanin i naprawdę rzadko sięgam po te wzorzyste. Jednak dla tego materiału zrobiłam wyjątek – zauroczył mnie swoimi kolorami. :)

Bawełna_satynowana2

Bawełna_satynowana1

Materiał: Bawełna satynowana z pięknym delikatnym wzorem w moich ulubionych chłodnych kolorach. Dzięki wzorzystości zupełnie nie widać na niej zagnieceń. :)

Model:  Burda 11/2012 model 122, sprawdzony i bardzo przeze mnie lubiany. Opisywałam jego zalety przy wpisie o lnianej sukience oraz przy granatowejniebieskiej sukience w wersji z kontrafałdami.

Zmiany:  Prostota tego wykroju pozwala na wprowadzanie łatwych modyfikacji, co też zrobiłam przy szyciu tej sukienki. Skorzystałam ze sposobu Marchewkowej na dodanie kimonowych rękawków, podobnie jak w lnianej sukience.

Serdecznie dziękuję za zdjęcia mojemu zdolnemu fotografowi.