Projekt JC de Castelbajac po raz drugi

Sukienka z grudniowej Burdy tak przypadła mi do gustu, że uszyłam kolejne realizacje tego modelu.

Pierwszą realizację prezentowałam jakiś czas temu. Przy szyciu trafiłam na kilka trudności (wszycie zaokrąglonych kieszeni, kieszeni „wpuszczanych” – innych konstrukcyjnie, dużo pracy przy wykończeniu pikowanej stójki), które sprawiły, że szara sukienka nie była równo uszyta, ale mimo to uwielbiam ją nosić. Model okazał się tak wygodny, a jednocześnie kobiecy i szykowny, że postanowiłam pokusić się o kolejne realizacje.

W tym poście prezentuję drugą z nich wykonaną z ciemno czerwonej bawełny o strukturze podobnej do tkanin używanych do produkcji krawatów – niestety nie udało mi się pokazać tego na zdjęciu. Czerwoną sukienkę szyło mi się dużo łatwiej („ćwiczenia czynią mistrza”), kieszenie nie nastręczały już trudności na łukach, bo wypracowałam sposób równego ich wszycia – z czego jestem bardzo dumna. Nie upraszczałam w niej skomplikowanej konstrukcji wpuszczanych kieszeni (ich wszycie kosztowało mnie dużo czasu i wysiłku, co skłoniło mnie do uproszczenia przy kolejnych realizacjach), efekt końcowy bardzo mnie zadowala.


Czerwona bawełna okazała się zbyt cienka do tego modelu, co niestety widać z tyłu i przy użytkowaniu kieszeni – zbyt łatwo się naciąga i gniecie. Szczerze polecam dobieranie grubszych tkanin do tego projektu.


Materiał: Czerwona tkanina bawełniana o „krawatowym” splocie oraz granatowa tkanina bawełniana, gładka i odrobinę grubsza od czerwonej. Kieszenie w pierwszej realizacji wykonałam z tego samego granatowego materiału.

Model: Ostatnio mój ulubiony – model 136 z Burdy 12/2014. Projekt według pomysłu JC de Castelbajac.

Sukienka według projektu JC de Castelbajac

Projekt światowej sławy francuskiego projektanta Jean-Carlesa de Castelbajac, który pojawił się  w grudniowej Burdzie, zaciekawił mnie wielkimi kieszeniami, ale od razu skreśliłam go z listy sukienek do zrealizowania, jako strój kompletnie nie podkreślający talii. Dopiero po obejrzeniu realizacji Pracowniastroju.pl z kontrastowymi kieszeniami zakochałam się w tym projekcie bez pamięci, co poskutkowało tym, że właśnie szyję czerwoną wersję z granatowymi kieszeniami, a w planach mam jeszcze uszycie sukienki z tego wykroju dla bliskiej osoby.

Jest to wykrój wymagający czasu i uwagi, ale warty tego wysiłku. Miałam trudność z poprawnym wszyciem części bocznych – niestety trochę ponaciągałam je na łukach i z wszyciem przesuniętych kieszeni w szwie również nie poszło mi łatwo. Kiedy uporałam się z powyższymi rękawy poszły już gładko, a stójka wymagała precyzji, ale nie sprawiała większych trudności przy pikowaniu. Memu mężowi zawdzieczam pomysł na ciekawe wykończenie dołu i rękawów mankietami. :)

Oba materiały kupiłam w moim ulubionym warszawskim sklepie na Grochowskiej. Są to tkaniny bawełniane, ale przypominają sztywnością i zwartym splotem tkaniny konfekcyjne z wełny – świetnie się noszą i nie „gryzą”, zatem przy tej realizacji zrezygnowałam z podszewki.

Burda zaproponowała taką realizację:

 

Wspomnę tylko, że szalone pomysły tego projektanta upodobała sobie m.in. Lady Gaga

Jak Wam się podoba moja realizacja sukienki z wielkimi kieszeniami?

 

[EDIT]

W tegorocznej kwietniowej Burdzie zostało wydrukowane zdjęcie tej sukienki, było to dla mnie bardzo miłą niespodzianką.  :)

Ela w Burda 4 2015

Lniana sukienka

Poniżej prezentuję jedną z pierwszych sukienek, którą uszyłam samodzielnie z tkaniny a nie z dzianiny. Uszyłam tę sukienkę z pięknego lnu w naturalnym kolorze i dodałam pasek brązowego lnu, który idealnie pasuje do skórzanego paska w tali. Jest to moja pierwsza sukienka wykonana w całości na podszewce z odszyciem dekoltu i pach. Niestety podszewka (biały batyst) okazał się nieprzyjemnym materiałem nawet po praniu, ponieważ „gryzie”.


Jestem z niej niezwykle dumna, choć nie jest dopasowana do mojej figury idealnie. Niestety potwierdzam to, że przy modelach Burdy z dekoltem w kształcie łódki konstrukcja jest tak wykonana, że odstaje od dekoltu i wymaga poprawek.

Korale na lnianym sznurku i czerwona bransoletka są również mojego autorstwa. :)

Wykrój: Burda 1/1999 model 107,

Materiał: Len w naturalnym kolorze.

Czytaj dalej Lniana sukienka

Amatorski wykrój na bluzę z kapturem

Ostatnio zainspirowana twórczością Starej Kury postanowiłam zrobić własny wykrój na bluzę z kapturem. Skorzystałam  z Burdy 9/2012 model 123 do narysowania wymarzonego wykroju z wielkim kapturem połączonym z przednimi połami.

Czytaj dalej Amatorski wykrój na bluzę z kapturem

Sukienka z kontrafałdami

W mojej szafie przybywa własnoręcznie uszytych sukienek i oczywiście nie mogło zabraknąć sukienki z kontrafałdami.

Kolor granatowy od dłuższego czasu jest moim ulubionym, dlatego nie wahałam się uszyć tej sukienki z cienkiej granatowej bawełny z lekko satynowym wykończeniem. Wykonanie jej zabrało mi trochę czasu, ale warto było się natrudzić. (Pierwszy raz wszywałam rękawy w tkaninie, (a nie w dzianinie) więc nie obyło się bez prucia)

Wykrój: Burda 11/2012 model 121,  materiał to bawełna satynowana.

Jestem też dumna z równego zszycia zaszewek górnej i dolnej części sukienki.

Sukienka stała się jedną z moich ulubionych, a prostota modelu pozwala na różne wariację i eksponowanie ciekawych tkanin. Już dziś wiem, że na pewno powstanie nie jedna sukienka z tego modelu.

 

Sukienka z dzianiny żakardowej

Poniżej prezentuję własnoręcznie uszytą sukienkę. Wykorzystałam wykrój z czasopisma Burda i jestem naprawdę dumna z efektu. :)

Wykrój: Burda 11/2012 model 122,  materiał to dzianina żakardowa.

Czytaj dalej Sukienka z dzianiny żakardowej

Przygoda z krawiectwem

Krawiectwem zainteresowałam się ponad pół roku temu. W któreś piękne popołudnie podczas pisania pracy magisterskiej „w ramach odpoczynku” zaczęłam przeglądać stronę burda.pl oraz tutoriale na temat szycia. :) Nagle przypomniało mi się moje dziecięce marzenie o byciu krawcową i projektantką sukienek… moja lalka miała całą „szafę” pełną ubrań uszytych przeze mnie ręcznie, a oprócz tego miałam zeszyt z wieloma pomysłami na wieczorowe kreacje. Nie pozostało mi nic innego tylko powoli zacząć naukę szycia i sprawdzić czy będzie sprawiało mi to tyle radości, co kiedyś.

Pierwszym wykrojem, który przykuł moją uwagę był model 123 z Burdy 9/2012. Sukienka powstała dzięki pomocy ze strony miłej znajomej, która odkryła przede mną kilka krawieckich tajemnic, bez których na początku nie sposób się obejść.

Ten sam wykrój, a sukienka uszyta z szarej dzianiny dresowej, a bransoletka mojego autorstwa wykonana z sutaszu. :)

Torebka z tkaniny bawełnianej.

Moje pierwsze uszyte ubranie – spódnica ołówkowa z 8 zaszewkami z wykroju z papavero.pl uszyta dzięki niesamowitemu filmowi autorstwa Pani Estery Zawielak.