Lniana sukienka w morskim kolorze

Muszę się przyznać, że bardzo lubię len, którego jedyną wadą jest duża gniotliwość, ale można się z tą jego cechą zaprzyjaźnić. W lnianych tkaninach cenię sobie właściwości antybakteryjne, lecznicze oraz antyalergiczne. Jednocześnie lubię to, że są bardzo trwałe, oddychające i przewiewne, co niezwykle podnosi komfort użytkowania odzieży z nich uszytej. Dlatego kiedy zobaczyłam na sklepowej półce piękny len w kolorze morsko-niebieskim postanowiłam uszyć z niego letnią sukienkę.

Wybrałam prosty i sprawdzony wykrój z Burdy 11/2012, tym razem z ołówkowym dołem – szyłam już z niego żakardową sukienkę. Jedyną zmianą są kimonowe rękawki, które wykonałam według sposobu prezentowanego na blogu Marchewkowej:

Materiał: Morsko-niebieski len bez elastanu i dodatków. Świetnie mi się szyło, materiał jest bardzo podatny na układanie. Jedynie przy wycinaniu wykroju musiałam uważać, by się nie przesuwał – trudno było dopilnować nitki prostej.

Model: Burda 11/2012 model 122, sprawdzony i bardzo przeze mnie lubiany. Wykrój jest prosty, a jedyną trudność może sprawić ładne zszycie zaszewek i dopasowanie szwów przy wszyciu zamka przy łączeniu góry z dołem. By sobie z tym poradzić korzystałam ze sposobu przedstawionego przez Pracownię stroju.

Trudności: Okazało się już po uszyciu, że rozporek z tyłu ma za nisko swój początek, przez co przy chodzeniu mam delikatne uczucie skrępowanych ruchów. Przy kolejnych realizacjach tego wykroju na pewno wezmę to pod uwagę. :)

  • Ann

    Piękne rzeczy tworzysz, dodaję do obserwowanych 😉

  • http://www.bijuella.com/ Bijuella

    Bardzo dziękuję za miłe słowa. :)