Konkurs „Kolczyki w kolorze czerwonym”

Z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet i wyczekanej, nadchodzącej Pani Wiosny ogłaszam konkurs, w którym do wygrania są kolczyki przedstawione na zdjęciu:

Zadanie konkursowe:

Do 20. marca 2013r. napisz w komentarzu pod tym postem, do jakiego stroju i na jaką okazję założyłabyś czerwone kolczyki, które możesz wygrać w tym konkursie, i dlaczego?

Dwa najciekawsze moim zdaniem teksy zostaną nagrodzone. Za zajęcie pierwszego miejsca zwyciężczyni otrzyma parę kolczyków z kolekcji „Zmierzch romantyzmu„, za drugie miejsce do wygrania są kolczyki „Mosiądz w czerwieni” .

Zapraszam.

Regulamin konkursu:

  1. Odpowiedzi w formie pisemnej proszę publikować w komentarzach do tego wpisu.
  2. Odpowiedzi można publikować do 20 marca 2013r., do godziny 23:59.
  3. W odpowiedzi proszę o pozostawienie adresu swego bloga lub adresu mailowego. Jeżeli wygrasz konkurs pozwoli mi to ustalić adres pod który wyślę nagrodę.
  4. Nagrodą za pierwsze miejsce w konkursie jest  para kolczyków z kolekcji „Zmierzch romantyzmu„, a za drugie miejsce nagrodą są kolczyki „Mosiądz w czerwieni„.
  5. Wyniki ogłoszę w ciągu tygodnia od daty zakończenia konkursu. Postaram się jak najszybciej.
  6. Nagrody wyślę w ciągu 14 dni od ogłoszenia wyników.
  7. Pozwolę sobie na zmianę regulaminu, jeśli okaże się, że o czymś zapomniałam.

Jeśli chcesz być na bieżąco z wpisami na tym blogu zapraszam do polubienia mojej strony na facebook’u: bijuella-facebook

Mile widziane będzie zamieszczenie zdjęcia konkursowego na Twoim blogu lub facebook’u, by jak najwięcej zainteresowanych mogło wziąć udział w konkursie. Tym którym się to uda, proszę o informację.

Powodzenia!

  • Magdalenia1990

    Chyba nie będę oryginalna, ale powiem, że takie kolczyki założyłabym na jakieś wesele. Oczywiście do jakiejś bardzo skromnej, klasycznej prościutkiej sukienki. Tak, aby kolczyki uzupełniały się z prostotą sukienki. Bo wiadomo, że najgorzej jest przesadzić z ozdobami. Kolczyki powinny być w tym przypadku jedyną biżuterią:)główną ma się rozumieć:) Dodatkowo łańcuszki przy tych kolczykach nadałyby lekką nutkę „ostrości”:) A tak ogólnie kolczyki sutaszowe na pewno założę na mój ślub ( ale kieeedy to będzie:P:) no może akurat nie w takich kolorach tylko białe lub kremowe:DDDmagdalenia1990@o2.pl

    • Bijuella

      Dziękuję za pierwszy komentarz. Genialny pomysł, by założyć kolczyki z sutaszu na ślub – ja tak zrobiłam. Wzbudzały zachwyt wśród gości, mimo, że były bardzo proste i dopasowane formą do trójkątnego tiulu na sukience. Polecam się, kiedy nadejdzie ten dzień.:)

  • Mariola Niowak

    Takie wyjątkowe kolczyki pasują na wyjątkową okazję. Wyobrażam siebie w nich na niesamowitym Balu w Operze. Nastrój odrobine upiorny, romantyczny ale także i bardzo tajemniczy.  (Tęskno mi za dawną pasją, za zapachem świeżo wykrochmalonych krynolin, miękkich koronek kołnierzyków czy też ciężkich kół, które utrzymują suknię balową, gdy w tle pobrzmiewa Lucia z Lammermooru…) Najchętniej przywdziałabym właśnie krynolinę, w kolorze burgunda, na dużym kole, wykonaną z przyjemnego w dotyku, lśniącego w świetle świec jedwabiu, otulonego ręcznie wykonaną koronką. Ramiona odsłonięte, oprószone jedynie delikatną mgiełką pudru rozświetlającego. Włosy upięłabym w wysokie loki, które niemal granatową czernią kontrastowały by z barwą sukni. I właśnie te piękne kolczyki stanowiłoby kwintesencję romantycznej elegancji. Całość zaś przesłoniłabym maską, której kształt układałby się niczym skrzydła nocnego motyla, błyszczącą czernią i opalizującą czerwienią. O, tak, dzięki takiemu strojowi i biżuterii zostałabym Królową Nocy, 

    • Bijuella

      Dziękuję za wzięcie udziału w konkursie i udostępnienie informacji. :)
      A czytając Twój wpis przeniosłam się do „Opery” na maskowy bal. Twój opis naprawdę porusza wyobraźnię.:)

    • Elżbieta Korpacz

       Dziękuję za wzięcie udziału w konkursie i udostępnienie informacji.

      A czytając Twój wpis przeniosłam się do „Opery” na maskowy bal. Twój opis naprawdę porusza wyobraźnię.:)

  • Mariola Niowak

    Zachęciłam do udziału w konkursie na stronie FB
    mój mail: mariola.niowak@onet.pl

  • Halina

    Czerwone kolczyki ubrałabym do wieczorowej kreacji na TRAVIATĘ  -najlepiej w Metropolitan Opera w Nowym Jorku-Potem kolacja w jednej z nowojorskich restauracji .Taka elegancja w stylu Pretty Woman

    • Elżbieta Korpacz

       Z wielką chęcią bym się też wybrała.:)

  • Monika

    Kolczyki pasowałyby idealnie do mojej sukienki, którą ubiorę na wesele :)Moja sukienka to typowa mała czarna , a te przepiękne czerwone kolczyki nadałyby temu strojowi szyku i elegancji 😉 Kolczyki są bardzo oryginalne, dlatego bardzo chciałabym je mieć, by nie wtopić się w tłum;)
    Mój mail
    moniulka1008@interia.pl

  • Paulina

    tak gustowne i niezwykle eleganckie kolczyki, założyłabym tylko do tzw. małej czarnej.
    czerwone dodatki, w tym również te wspaniałe kolczyki dodadza całości czaru i sexapilu.
    paulina.nowak913@wp.pl

  • Natalia

    Te kolczyki moim zdaniem nadają się na każdą okazję. Można połączyć je z długą czarną suknią i stworzyć zestaw wyjściowy. Można również na co dzień do upiętych koków dodać odrobinę romantyzmu.

  • Patrycja G.

    Kolczyki te na pewno dały by blask do stylizacji w stylu retro. Czerwono-czarny gorset, czerwona spódniczka, czarne wzorzyste rajstopy, glany, na głowie kapelusza na dłoniach rękawiczki czarne. Bardzo mi się taki styl podoba, choć nie jest raczej strojem do opery, czy teatru czy gustowne wyjście.na pewno taki strój jest fajny na bal karnawałowy bądź sylwester.Choć takie kolczyki pasują do takiego stroju, z rodem do tancerek z Moulin Rouge czy hiszpańskiej tancerki.
    Można je założyć nawet pod jeansy i czerwoną bluzeczkę. Są oryginalne jako dodatek daje tajemniczości i odwagi stylizacji.

    • Patrycja G.
    • Bijuella

      Bardzo ciekawe pomysły na stylizacje, mam nadzieję, że uda Ci się je zrealizować na różne okazje.:)

  • aleksandra

    Oboje par kolczyków moim zdaniem ma w sobię nutkę, esencję Indii.Kraju niezwykłego. Pełnego jaskrawych kolorów, aromatycznych przypraw, muzyki, radości, ludzi… I herbaty. Patrząc na obie pary kolczyków, w głowie pojawia się od razu obraz Taj Mahal.
    Wakacyjna wycieczka z moją pierwszą, prawdziwą miłością, spełnieniem moich marzeń.
    Siedzimy przed budynkiem, budowlą wielce wzniosłą, bogatą, która.. która jest magiczna, romantyczna, kimatyczna, po prostu… aromatyczna jak Indie.
    Nad nami różowe niebo, słońce które już zaszło, ale nadal jest jasno.. spokój, cisza , harmonia i tylko ja z miłością, spełnieniem moich marzeń.

    .. to się rozmarzyłam, ah te sentymenty i marzenia :)
    POZDRAWIAM!
    zoozolxxd@wp.pl
    pozdrawiam, Aleksandra :))

    • Bijuella

      Czytając Twój wpis na chwilę się przeniosłam do bajkowych Indii.

  • Ana

    Czerwone kolczyki założyłabym do białej sukni ślubnej w dniu ślubu. :) Na moim ślubie czerwień, obok bieli była kolorem dominującym. Czerwony był bukiet, czerwona róża we włosach, czerwony lakier na paznokciach, czerwone buty. :) Na czerwone kolczyki się nie odważyłam i żałuję do teraz… :( Jako, że męża zmieniać nie mam zamiaru, mogę mieć pretensje tylko do siebie, że zabrakło tej szczypty odwagi do pełni czerwono-białego szczęścia. :)

    kalosze@wp.pl

    • Bijuella

      Ja również się nie odważyłam na czerwone kolczyki i też odrobinę żałuję. Doskonale Cię rozumiem.:)

  • malfi

    Tak wyjątkowe kolczyki założyłabym tylko i wyłącznie same. Myślę, że żaden strój nie jest im potrzebny, gdyż same w sobie są wspaniałą ozdobą. A jaki zachwyt wzbudziłoby to w moim mężczyźnie!

    • Bijuella

      Cudowny pomysł, można go połączyć z czerwonymi szpilkami.:)

  • Kasia

    Obcisła matowa czarna skórzana miniówka….biały obcisły top na ramiączkach….szare cienkie leginsy….czarne lakierki….naturalnie rozwiane włosy z delikatną koronkową opaską….brzoskwiniowy róż na policzkach….kopertówka z folkowym wzorem…i tak jestem gotowa na randkę z ukochanym…brakuje tylko czerwonych kolczyków!!!

    Takie czerwone kolczyki są idealnym dopełnieniem nie tylko wieczorowego stroju, ja bardzo lubię łączyć z pozoru nie pasujące do siebie elementy!

    Dla mnie kolczyki są zawsze na miejscu, a kolor czerwony uniwersalny!

    pozdrawiam,

    Kasia

    • Bijuella

      Dla mnie kolor czerwony również jest uniwersalny w dodatkach.:) Dziękuję za udział w konkursie.:)

  • http://www.facebook.com/karolina.lis.399 Karolina Lis

    Tak piękne kolczyki wykonane metoda sutaszu pasowały by na każda okazję…bo warto je pokazywać każdemu i wszędzie.. aczkolwiek okazja jaka jest uroczysta kolacja z mężem z okazji Dnia Kobiet jest szczególna… Nawet już „usidlony facet” musi być kokietowany i zafascynowany swoja kobietą!! A te kolczyki na pewno robią nie ziemskie wrażenie!!! Założyłabym je do małej czarnej,gdyż to one powinny grać pierwsze skrzypce w mojej stylizacji!!

    Na stópki mega sexowne wysokie szpilki w czerwonym kolorze!! Mała czarna kopertówka w rączkę i ultra czerwień na usta!! Mąż oszaleje!!

    Email kwiatuszek1989@buziaczek.pl

    • Bijuella

      Bardzo fajny pomysł.:)

  • Dorotka Gargas

    Trzy ważne momenty przyszły mi na myśl… Walentynki, Mikołajki, Wigilia … Myślę, że na takie okazje te kolczyki nadawały by się wspaniale … Dlaczego? Bo wtedy niesamowita atmosfera panuje … A po za tym ja sama uwielbiam tego typu dodatki… Dlatego na pewno założyłabym je na takie uroczyste chwile…

  • Jessie

    Założyłabym je na festiwal muzyki psychodelicznej, ponieważ kojarzą mi się z czymś mistycznym, energetycznym i z kulturą szamańską ameryki południowej.

  • Gosia

    Zaciekawiły mnie ostatnio bardzo takie ozdoby. To misterna robota, na którą zupełnie nie mam czasu a tak chciałabym móc mieć coś pięknego i oryginalnego na Walentynki, Dzień Kobiet czy swoje urodziny, które będą w maju. Kiedyś bardzo nie lubiłam czerwonego koloru, z czasem jednak jakby niepostrzeżenie, czerwony wkradł się do mojego mieszkania w dodatkach, bez których moje gniazdko nie byłoby tak przytulnie jak teraz. Kiedyś uważałam, że ten kolor do mnie nie pasuje, jednak z biegiem lat odkryłam jak bardzo ożywia i urozmaica mój świat właśnie kolor czerwony. Jego wszelkie odcienie wykorzystuję w swoim wnętrzu ale też w dodatkach mojej garderoby. I choć nie jestem chyba jeszcze gotowa na czerwoną sukienkę – to spinka, buty, korale, torebka, szpilki czy waśnie kolczyki w tym kolorze wydają się ożywiać moją szarą osobę i zwracają uwagę. Chciałabym móc kiedyś wyjść z cienia, w którym wydaje się, że cały czas przebywam. Wyjść ze swej skorupy i odważnie kroczyć przez życie. Czerwony jest zdecydowanie dla odważnych. Ja chciałabym taka być i z uśmiechem pokonywać codzienne trudności. A jeśli uda mi się to osiągnąć to takie piękne kolczyki mogłabym nosić codziennie – wzbudzając niewątpliwy zachwyt kunsztem ich wykonania wszystkich przechodniów!

    • Bijuella

      Życzę odwagi w doborze kolorów.:) Moim zdaniem kolorowe dodatki naprawdę mogą poprawić samopoczucie i rozweselić.:)

  • Emi

    Te kolczyki założyłabym na chrzciny córeczki. Do nich nałożyłabym szarą spódniczkę i jasną bluzkę , do tego czerwona bransoletka i te kolczyki . Wiem ,że biżuteria stanowiłaby dopełnienie mojego stroju a zarazem była czymś co przykuwało by wzrok i miłe spojrzenia. Natomiast ja bym pięknie wyglądała na zdjęciach z córką i mężem.
    Email: anioleq-ss@wp.pl

  • SOINE

    A ja? A ja pasją wedrę się w Twoją wyobraźnię, ćwieki na kurtkę skórzaną czernią powieloną zarzucę, ramoneskę, ot tak! A pod to? Bra wystarczy w kolorze czerwieni,
    tej meksykańskiej krwistej niczym papryczki chili ostrej i delikatnej..
    Blue jeans otulą moje uda i pupę, ocierając się o każdy milimetr dolnych części ciała,
    zedrę z siebie wstyd, zedrę z siebie skromność i włosy potapiruję niczym motocyklista
    pędzący harlejem pod wiatr…
    Na stopy platformy wysokie, bagatela czarne jak heban, jak oczu mych blask…
    a do tego? Przyodzieję kolczyki zmierzch romantyzmu – abyś w tym przebraniu rozpoznał mnie wśród gwiazd…
    natalia-owsianka@wp.pl

    • Bijuella

      Bardzo romantyczny obraz z pazurem zakreśliłaś. Super.:)

  • AnnaZj

    Kolor Barana – CZERWONY – uwielbiam czerwony. Uwielbiam też góry, spacery, pogawędki z przyjaciółką, kocham kolarstwo górskie, swoją pracę i kolczyki. Dlaczego miałabym ich nie nosić wszędzie. Założyłabym je do każdego stroju, bo u mnie czerwień króluje nawet w kolarskim trykocie na zimę! Pozdrawiam wszystkich fanów kolczykowej awangardy!

    • Bijuella

      :) Witam i cieszę się z Twego udziału w konkursie.:)

  • Sylwia Jamrozik

    Czerwone kolczyki założyłabym do obcisłej czarnej sukienki oraz do czerwonej kopertówki i czarnych wysokich szpilek. Byłby to zestaw idealny na studniówkę lub wesele. Wybrałam taki strój ponieważ uwielbiam połączenie czerwonego z czarnym.

  • Paulina

    Mała czarna i nic więcej. Niech to one będą gwiazdą programu :)

  • Romantyczna!

    Kolczyki „Zmierzch romantyzmu” jak sama nazwa mówi założyłabym na najbardziej romantyczny wieczór w moim życiu. Wyobrażam sobie mnie ubraną w piękną, długą czerwoną jedwabną suknię, czarne buty na wysokim obcasie i włosy fantazyjnie upięte do góry oraz te właśnie kolczyki w moich uszach. Byłby to wieczór składający się z kolacji przy świecach z moim ukochanym, prawdopodobnie gdzieś pod wieżą Eiffla. Nasz stolik pięknie udekorowany w róże stałby na zielonej, miękkiej trawie, a my w świetle księżyca patrzylibyśmy sobie głęboko w oczy trzymając się za ręce. W tle leciałaby delikatna muzyka grana przez zespół stojący niedaleko nas… Muzyka delikatnie muskałaby nasze zmysły zapraszając do romantycznego tańca. W księżycowym blasku wyglądałabym zjawiskowo a upięte włosy odkrywałyby najpiękniejsze kolczyki jakie kiedykolwiek mogłabym włożyć na taką okazję. Kolczyki „Zmierzch romantyzmu” oczywiście. Ahhh…to byłby niesamowity wieczór! :)

    email: sylwiapiech1@wp.pl

    • Bijuella

      Cudowne marzenia, mam nadzieję, że uda Ci się je spełnić. :)

  • aasiaa

    Kolczyki są przepiękne! 8 marca będę wraz z moim mężem świętować podwójnie – Święto Kobiet i rocznicę zaręczyn. Teraz jesteśmy już małżeństwem, ale myślę, że ta czerwień rozpromieniła mnie, a mężowi rozpaliła serce. W sam raz na romantyczną kolację!

  • Monika

    30 marca zeszłego roku będąc w Krakowie, umówiłam się z dawno niewidzianą koleżanką na kawę. Przypadkowa prośba o popilnowanie przez chwilę rzeczy pewnego młodzieńca zakończyła się cudowną znajomością. Mimo, że minął prawie rok, doskonale pamiętam, w co byłam ubrana w ten wieczór. Wiem też, że prostota stylu a równocześnie bardzo kobiecy wygląd wywarł piorunujące wrażenie na moim chłopaku. Uciekające na wszystkie strony fale zebrane w prowizoryczny kok. Ogniście czerwony sweter, układający się luźno na ciele, aby podkreślić smukłość tali wiązaniem w tymże miejscu. Do tego klasyczna spódnica ołówkowa utrzymana w kolorze głębokiej czerni. W tym roku chciałabym ubrać w ten sam sposób, aby odtworzyć tę niezwykłą atmosferę a gustowne kolczyki będą doskonale uzupełniać moją kreację!

    • Bijuella

      Bardzo miła historia.:) Niezwykłe są takie spotkania.:)

  • Małgorzata Kozak

    Czerwień oznacza potęgę. Takie kolczyki założyłabym podczas spaceru po Manhattanie. Tam atmosfera sprzyja odczuwaniu potęgi, a w takich czerwonych kolczykach czułabym swoją moc w tym miejscu. :) PS. Opublikowałam zdjęcie na tablicy

  • Ola Zuzaniuk

    Założyłabym je na urodziny mojego chłopaka, ponieważ idziemy na romantyczną kolację we dwoje. A do czego? Sukienka – mała czarna z wyciętymi plecami, czerwone szpiki od louboutin’a, do tego czerwona, prosta kopertówka, jakiś naszyjnik. Włosy zmysłowo upięte, potem można rozpuścić… 😉
    olazuz1@wp.pl

  • Anna

    Jest tylko jedno miejsce i jedna wyjątkowa sytuacja,w której te piękne kolczyki miałyby szansę być docenione na prawdę.Mianowicie,założyłabym je do czarnej bielizny,czarnych pończoch i szpilek na romantyczny wieczór z mężem:)On zna się na pięknie więc na pewno rozpaliłyby jego wyobrażnię:)

  • Marta T

    te piękne kolczyki nie potrzebują żadnych dodatków poza osoba, która je założy. Wyobrażam sobie siebie w nich podczas romantycznego, namiętnego wieczoru. Najpierw czarne gładkie pończochy i czarna prosta bielizna. Później nic. A kolczyki dalej na uszach..:)

  • Natalia

    Gdybym tylko mogła to takie piękności zakładałabym tak często jak to tylko możliwe. I do małej czarnej, i do balowej sukni, i do czerwonego swetra. Są niesamowicie eleganckie. Same w sobie stanowią bogatą ozdobę, dlatego też strój, do którego zostałyby dobrane stanowiłby zaledwie szare tło. Ale jakże potrzebne szare tło… :)

  • Jolka

    Kolczyki „Zmierzch romantyzmu„ idealnie pasowałyby do ognistej,czerwono – czarnej sukni Hiszpanki,którą miałaby na sobie piękna,utalentowana,temperamentna kobieta,będąca tancerką i partnerką w żywiołowym Pasodoble.

  • Witold Gawryś

    te kolczyki są jak moja żona, piękne i zakręcone. A więc znając ją już na tyle ile znam, wiem że szkoda by jej było nosić je tylko na wyjątkowe okazje. Nosiłaby je na każdą okazję, a nawet brak okazji byłby wyśmienitą okazją, bo przecież musiałaby się pochwalić jakie piękne ma kolczyki.
    witgawrys@gazeta.pl

    • Bijuella

      Jakie to miłe, że bierzesz udział w konkursie dla żony.:) Witam na moim blogu.:)

  • Syrenka

    Czerwono-krwista satynowa sukienka miękko spływająca po ciele, aż do kostek. Głęboki dekolt podkreśla piersi, unoszące się przy każdym oddechu. Plecy, również nagie, kuszą swą zmysłowością. Włosy upięte koniecznie w kok. Usta pomalowane, na zmysłowy czerwony kolor, oczy podkreślone czarną kreską. W uszach zwisają czerwono-czarne kolczyki, których koraliki gdy zderzają się ze sobą, cichutko dzwonią. Do tego, tuż za uchem wyczuwalna nutka perfum, wabiąca kochanka swym subtelnym zapachem, obiecująca rozkosz.

    W jej oczach odbija się blask świecy, a może to blask jej szczęścia, gdy on porwał ją do tanga, które właśnie zagrała orkiestra grająca w restauracji, gdzie udali sie oboje na kolację.

    • Bijuella

      Marzy mi się taka sukienka, super pomysł.:)

  • ona85

    „Zmierzch romantyzmu”..tajemnicza nazwa…kolczyki pasują na każdą okazję,zarówno na codzień jak i imprezę,bal czy niezwykły wieczór z ukochanym…wystarczy ubrać te kolczyki i reszta sama się wkomponuje!!Osobiście, aby zwrócić na cudeńka:) uwagę ubrałabym sukienkę w wersji mini koloru czerwonego ze wstawką czerwieni lub czarną prostą…szpilki…fryzura rozpuszczone bo tak zazwyczaj noszę..do tego małą torebeczkę…myślę,że te kolczyki oraz czerwone usta wystarczyłyby, aby zauroczyć mojego mężczyznę…zapewne uwaga wzrokowa skupiła by się na kolczykach,dlatego też dla dodania pozytywnych emocji powiedziałabym szeptem nazwę kolczyków…wówczas zmierzch stałby się początkiem naszego poranka…:)

  • Angelika Grobelna

    „Zmierzch romantyzmu” zalozylabym do barokowej czerwono-zlotej sukni,gdzie w oparch wieczornego zmierzchu, na dziedzincu pieknego i mrocznego zamku pochlaniajac lekture „Zmierzchu”czekalabym na …kieliszek dobrego ,wytrawnego wina, podanego przez wampira;)

  • Joanna Marta Serowa

    Te piękne czerwone kolczyki ubrałabym jako dodatek a przede wszystkim wykończenie do pięknej chabrowej sukienki z czarnymi lamówkami. Okazja byłaby dość wyjątkowa, gdyż byłaby to albo romantyczna randka albo zbliżający się właśnie ślub mojej dobrej koleżanki. Kontrast jaki zabrzmiałby między chabrowym a soczystą czerwienią kolczyków stanowiłby doskonałe połączenie kobiecej zmysłowości.

  • Aga

    Moja pierwsza myśl, gdy tylko spojrzałam na te piękne kolczyki, to stylizacja a la hiszpańska seniorita. Zawsze chciałam spróbować,ale jeszcze się nie odważyłam.

    Aby poczuć ten klimat włożyłabym długą czarną spódnicę z koła (mam taką na dnie szafy!), czarny gorset z delikatną czerwoną koronką (pożyczony od siostry) oraz czarną koronkową chustę – prezent od mamy.
    Włosy upięła bym w hiszpański kok i wplotła w nie czerwone kwiaty, żywe o pięknym zapachu. Na ustach koniecznie ciemnoczerwona szminka.
    Na koniec wygodne buty na obcasie, w których przetańczyć można całą noc 😉
    i oczywiście cudowne kolczyki, które były moją inspiracją.

    A jeśli chodzi o okazję, to dla mnie nie jest ona istotna.

    Może to być parkiet w małej klimatycznej restauracji, piaszczysta plaża o zmroku,
    czy stary dywan w mieszkaniu w jakiś zimowy poniedziałkowy wieczór „statystycznie najgorszego dnia w roku”

    I tak liczy się tylko z kim tańczysz.

    furczak007@o2.pl

    • Bijuella

      Świetna inspiracja.:) Zgadzam się, że liczy się tylko z kim tańczysz.:)

  • Andrea

    Założyłabym te kolczyki dla osoby najważniejszej w moim życiu, czyli dla narzeczonego. Ubrała bym się w seksowną satynową czerwoną koszulkę na ramiączkach, do tego satynowy krótki szlafrok. Na naszych, jeszcze nie dokończonych schodach :) rozłożyłabym świeczki i włączyłabym ulubioną muzykę.Czekałabym na niego z przygotowaną kolacją i kieliszkiem ulubionego szampana. Zaprezentowałabym się w uroczych kolczykach i zafundowała mu masaż po ciężkim dniu. Ewentualnie moglibyśmy zatańczyć romantyczne tango, gdzie
    spłynelibyśmy w jedno zgrane ciało, a przepiękne kolczyki lekko powiewałyby w
    naszym tańcu.

    • Bijuella

      Bardzo zmysłowa opowieść.:)

  • Sylwia Bomba

    sylviaaa100@interia.pl

    Wyjątkowe kolczyki do każdego stroju i na każdą okazję wyśmienicie pasują,
    wszystkie ladies w takiej biżuterii doskonale się czują.
    Na Dzień Kobiet bym je ubrała,
    swojego mężczyznę pięknym wyglądem zahipnotyzowała.
    Na widok eleganckiej „lady in red” jego serce mocniej by zabiło,
    szczerze… to mnie by to nie zdziwiło.
    Bo widząc takie czerwone cudeńka człowiek wariuje,
    przyznam, że widząc je, uderzenie gorąca czuję.
    Niczym ogień mnie rozpaliły,
    od pierwszego wejrzenia obłędnie zachwyciły.
    Do kolczyków tych zmysłową, czerwoną sukienkę bym włożyła,
    swe ciało seksapilem i uwodzeniem otuliła.
    Niczym hiszpańska Seniorita,
    mojego byczka do czerwoności rozpaliła,
    zmysłowym dotykiem do flamenco zaprosiła.
    Dzień Kobiet z taką biżuterią stałby się przyjemnością,
    i nawet symboliczny kwiat byłby ogromną radością.

  • KaczkaDziwaczka

    A ja jestem wokalistką w zespole i do małej czarnej (sukienki) , która jest moją ulubioną , były by wprost idealne:)

  • kasica

    witam 😉

    mimo swojego młodego wieku zawsze lubiłam stawiać na klasykę ale z nutka seksapilu, wiec takie eleganckie i zmysłowe kolczyki będą doskonale komponowały się z sukienka typu „mała czarna” oraz czarnymi wysokimi szpilkami dla podkreślenia figury oraz koloru kolczyków przepasałbym się czerwonym wąskim paskiem w talii 😉

    pozdrawiam
    kasica28@gmail.com

  • http://www.facebook.com/bernadeta.bomba Bernadeta Bomba

    bernadetaaa@interia.pl
    udostępniłam info na fb:)

    Kolczyki piękne nie tylko z nazwy ale i wizualnie założyłabym na wyjątkowe okazje. „Zmierzch romantyzmu”w połączeniu ze zmysłową i elegancką sukienką stworzyłby rozkwit romantyzmu. Są one wysublimowanym połączeniem szlachetnego piękna i wyjątkowości.Jak żadne inne pasują do nowoczesnej, wyjątkowej kobiety, z nutką tajemniczości i uwodzicielskich akcentów, pragnącej być w centrum uwagi. Roztaczają cały swój czar i powab oraz rozkochują w sobie niejedno kobiece serce…Z czym je zestawić?Założyłabym je do szyfonowej sukienki w kwiaty. Wyglądającej niczym „skradziona” z szafy pani wiosny. Delikatnej jak mgiełka, eterycznej, zmysłowej i bardzo kobiecej. W takim „duecie pragnęłabym powitać wiosnę, bawić się latem i tęsknić za nim zimą. Poczuć się dziewczęco, obudzić w sobie uśpioną romantyczną duszę. Duet niezastąpiony na koktajl czy imprezę.

    • Bijuella

      Dziękuję za udostępnienie i udział w konkursie.:)

  • Mariola Tyl

    Dostałam w prezencie sukienkę,
    wyjątkową i nietuzinkową,
    czerwono-szarą, kolorową
    z przeszyciami i łączeniami,taką niesztampową
    na pierwszy rzut oka trochę zabawną
    ale figurę w niej mam wyjątkowo powabną
    i właśnie do niej kolczyki wybrałam
    bo akurat w swoich zbiorach nic do niej nie miałam
    a marzy mi się pierwszy spacer wiosenny
    w dzień ciepły i promienny
    kiedy sukienkę moją włożę
    i czerwone kolczyki założę
    do tego pantofelki na obcasie niedużym
    ciesząc się słońcem i powietrzem świeżym
    będę szła spacerkiem
    z mężem pod rękę.
    amorki_22@o2.pl

    • Bijuella

      Bardzo pozytywny utwór.:)

  • Ela

    Można wyobrazić sobie mnóstwo różnych stylizacji, tylko… większość z nich pozostanie w wyobraźni, bo bale maskowe, chadzanie w stroju hiszpańskiej senority czy inne raczej w dniu kobiety pracującej i żyjącej w mieście (nawet bywającej) się nie zdarzają.

    Ja pomyślałam po prostu o letnim wieczornym wyjściu ze znajomymi w jakieś miłe miejsce: wąskie, gładkie spodnie, do tego zwiewna tunika w orientalne wzory, rozpuszczone włosy i te orientalne kolczyki. Jedna jedyna ozdoba, ale po co więcej?

  • Salina

    Witam! Moim zdaniem te o to kolczyki mozna załorzyć na spotkanie koktajlowe,romantyczną kolację czy wyjście w świat:) są nie zwykłym dodatkiem podkreślającym twoj szarm,seksowność,pewność siebie.W tych kolczykach każda kobieta będzie wygładać doskonale.

  • Kasia

    Tak eleganckie czerwone kolczyki? Do sukni ślubnej! Wyobraźcie sobie piękną długą białą suknię, czerwone satynowe buty i do tego.. czerwona biżuteria! No marzenie! Klasyka z nutką ekstrawagancji!
    kasia.kurjanska@op.pl

  • zabajka

    A ja się wyłamię i powiem, że te kolczyki założyłabym na rozmowę o pracę. Tak, tak, właśnie na rozmowę kwalifikacyjną. Dlaczego? Bo dodawałyby nudnej, stonowanej wówczas stylizacji, (no bo jednak przy takiej okazji nie należy szaleć ze strojem, jeśli chce się mieć jakąkolwiek szansę na tę pracę) mnóstwo pozytywnej energii i trochę pazura. Przełamałyby to „bezpieczeństwo stroju”. Od zawsze bowiem nie cierpię oficjalnych okazji i wyglądania jak pingwin :)). A poza tym jestem też pewna, że dzięki tak pięknym kolczykom byłabym podczas tej rozmowy zapamiętana, gdyż zwracają na siebie uwagę. A to klucz do sukcesu w starciu z całą rzeszą innych konkurentów na wolne stanowisko.

  • Mirek

    Wypowiem się tutaj z męskiego punktu widzenia,
    bo mam w tej kwestii wiele do powiedzenia.
    Bardzo bym chciał, aby moja żona takie kolczyki skomponowała ze swoją czerwoną sukienką,
    to podkreśli wtedy, jak jest kobietą piękną.
    W maju będzie rocznica naszego ślubu – już druga
    i może właśnie na tą okazję założyć taki strój się uda.
    A przecież czerwień to kolor miłości,
    który jest dla nas szczególny, bo przypomina o nieustannej wierności.

    • http://www.bijuella.com/ Bijuella

      Cudownie! życzę wszystkiego najlepszego w małżeństwie.:)

  • Krystyna

    Kolczyki czerwone są na Walentynki idealne,
    bo dla takie okazji są wręcz genialne.

    Można je założyć do garsonki białej,
    to będą elementem ozdoby doskonałej.

  • Al_4

    Te kolczyki naprawdę bardzo mi się spodobały
    Uważam, że są misterne i mają wygląd bardzo dbały
    Jako że kojarzą się z klimatem wieczornym
    A mój charakter jest naprawdę dość zadziorny
    To na pewno nie opiszę stylizacji wieczornej
    Żadnej romantycznej – żadnej szykownej
    Nadchodzi wiosna – mocnych kolorów czas
    Niech nie ominie to żadnego z nas!
    Kolor ten tu wyżej – tak intensywny, czerwony
    Jest mocny, jest silny, kompletnie nie ugodowy
    Nie do wszystkiego ten kolor nam pasuje
    Lecz ja -tak jak lubię – trochę pokombinuję
    Kontrastem nazywamy taką dziwną sytuację
    Gdy dwie rzeczy pozornie się kłócą, ale jednak mają rację
    Więc ja bym połączyła ten kolor ognisty
    Z kolorem miętowym – świeżym, trochę mglistym
    Jakim cudem? Przecież to nie pasuje!
    O nieprawda – oto jak dobrze się komponuje:
    Przy miętowych spodniach, o kroju rurkowym i wyrazistym
    Doskonale będzie wyglądać koszula w kolorze krwistym
    Koszula by była elegancka, lecz bez przesady
    Nie robimy tutaj gali Dolce&Gabbana czy Prady
    Taka koszula z kołnierzykiem, lecz bardzo wygodna
    Na spacer zaprasza, do biura też modna
    Proponuję rękaw niekoniecznie długi
    NIedługo przegnamy zimowe szarugi
    Słońcem rozpromienieją nasze ulice
    Promyki ogrzeją nasze zziębniete lice
    Dwie rzeczy już są tutaj skompletowane
    Kolejna rzecz to buty – są wymagane
    Najbardziej lubię nosić buty na obcasie
    Lecz nie zawsze wygodnie, nie zawsze da się.
    Dlatego proponuję obcasik wygodny, nie za wysoki
    Tak by nie potknąć się o kostki brukowe, czy progi.
    Naszyjnik a la „kolia” w kolorze złota
    Będzię się mienić gdy nastanie piękna pogoda
    Bransoleta pozłacana dopełni na ręce szykowności
    Chociaż może zegarek? – to dla praktycznej części ludzkości
    Biżuteria-co jeszcze? Rzecz jasna kolczyki Wasze piękne
    Buduję na nich całą stylizację – i zaraz wymięknę
    Bo one tu robią robotę- ciężką, kontrastową i misterną
    Ozdabiają i czynią z nas kobietę pewną siebie i filuterną.
    Komponują się z koszulą, przeczą spodniom miętowym
    grają z innymi elementami – zestaw staje się kolorowy
    Ok – jeszcze jakaś torebka musi tu być dobrana
    proponuję kopertówkę, chyba, że większa jest wymagana.
    Kolor? Może znow miętowy, nawiązanie do pasteli
    Może beżowy – pastele też, ale może torba w bieli?
    Właśnie ją proponuję jako „czystą” i „świeżą”
    Doda energetyzmu, tym co w optymizm wierzą.

    Dobra – skończyłam opis, zaczynam z sytuacją
    Gdzie ja pójdę w tym stroju, z taką gracją?
    Strój w założeniu miał być połączeniem
    Eleganckiego stylu i na luzu wrzuceniem
    Ja to widzę tak – pójdę w nim wszędzie
    Lecz pierwsze co się na pewno z nim odbędzie
    To dłuuugi wiosenny spacer z przyjaciółką
    Pójdziemy coś zjeść, poplotkować i tak w kółko
    Bo będę się w tym stroju czuła idealnie
    Da mi dobry nastroj i zastrzyk energii- poczuję się witalnie
    Dla mnie ważne jest to, żeby oprócz piękna i uroku
    Strój dawał coś więcej – pewnośc siebie, swej urody, swego kroku
    Ten dzień z przyjaciółką już widzę w wyobraźni
    Relaks jak w jakiejś pięknej, rzymskiej łaźni
    Rozmowa na luzie i odwiedzenie centrum miasta
    Tak właśnie spędzamy czas- ja i moja „kasta”.

    Alina.adamow@wp.pl

    • http://www.bijuella.com/ Bijuella

      Dziękuję za niebanalną formę wypowiedzi.:) Genialny utwór. :)

  • Alines4

    Te kolczyki naprawdę bardzo mi się spodobały

    Uważam, że
    są misterne i mają wygląd bardzo dbały

    Jako że
    kojarzą się z klimatem wieczornym

    A mój
    charakter jest naprawdę dość zadziorny

    To na pewno
    nie opiszę stylizacji wieczornej

    Żadnej
    romantycznej – żadnej szykownej

    Nadchodzi
    wiosna – mocnych kolorów czas

    Niech nie
    ominie to żadnego z nas!

    Kolor ten
    tu wyżej – tak intensywny, czerwony

    Jest mocny,
    jest silny, kompletnie nie ugodowy

    Nie do
    wszystkiego ten kolor nam pasuje

    Lecz ja
    -tak jak lubię – trochę pokombinuję

    Kontrastem
    nazywamy taką dziwną sytuację

    Gdy dwie
    rzeczy pozornie się kłócą, ale jednak mają rację

    Więc ja bym
    połączyła ten kolor ognisty

    Z kolorem
    miętowym – świeżym, trochę mglistym

    Jakim
    cudem? Przecież to nie pasuje!

    O nieprawda
    – oto jak dobrze się komponuje:

    Przy
    miętowych spodniach, o kroju rurkowym i wyrazistym

    Doskonale
    będzie wyglądać koszula w kolorze krwistym

    Koszula by
    była elegancka, lecz bez przesady

    Nie robimy
    tutaj gali Dolce&Gabbana czy Prady

    Taka
    koszula z kołnierzykiem, lecz bardzo wygodna

    Na spacer
    zaprasza, do biura też modna

    Proponuję
    rękaw niekoniecznie długi

    NIedługo
    przegnamy zimowe szarugi

    Słońcem
    rozpromienieją nasze ulice

    Promyki
    ogrzeją nasze zziębniete lice

    Dwie rzeczy
    już są tutaj skompletowane

    Kolejna
    rzecz to buty – są wymagane

    Najbardziej
    lubię nosić buty na obcasie

    Lecz nie
    zawsze wygodnie, nie zawsze da się.

    Dlatego
    proponuję obcasik wygodny, nie za wysoki

    Tak by nie
    potknąć się o kostki brukowe, czy progi.

    Naszyjnik a
    la „kolia” w kolorze złota

    Będzię się
    mienić gdy nastanie piękna pogoda

    Bransoleta
    pozłacana dopełni na ręce szykowności

    Chociaż
    może zegarek? – to dla praktycznej części ludzkości

    Biżuteria-co
    jeszcze? Rzecz jasna kolczyki Wasze piękne

    Buduję na
    nich całą stylizację – i zaraz wymięknę

    Bo one tu
    robią robotę- ciężką, kontrastową i misterną

    Ozdabiają i
    czynią z nas kobietę pewną siebie i filuterną.

    Komponują
    się z koszulą, przeczą spodniom miętowym

    grają z
    innymi elementami – zestaw staje się kolorowy

    Ok –
    jeszcze jakaś torebka musi tu być dobrana

    proponuję
    kopertówkę, chyba, że większa jest wymagana.

    Kolor? Może
    znow miętowy, nawiązanie do pasteli

    Może beżowy
    – pastele też, ale może torba w bieli?

    Właśnie ją
    proponuję jako „czystą” i „świeżą”

    Doda
    energetyzmu, tym co w optymizm wierzą.

    Dobra –
    skończyłam opis, zaczynam z sytuacją

    Gdzie ja
    pójdę w tym stroju, z taką gracją?

    Strój w
    założeniu miał być połączeniem

    Eleganckiego
    stylu i na luzu wrzuceniem

    Ja to widzę
    tak – pójdę w nim wszędzie

    Lecz
    pierwsze co się na pewno z nim odbędzie

    To dłuuugi
    wiosenny spacer z przyjaciółką

    Pójdziemy
    coś zjeść, poplotkować i tak w kółko

    Bo będę się
    w tym stroju czuła idealnie

    Da mi dobry
    nastroj i zastrzyk energii- poczuję się witalnie

    Dla mnie
    ważne jest to, żeby oprócz piękna i uroku

    Strój dawał
    coś więcej – pewnośc siebie, swej urody, swego kroku

    Ten dzień z
    przyjaciółką już widzę w wyobraźni

    Relaks jak
    w jakiejś pięknej, rzymskiej łaźni

    Rozmowa na
    luzie i odwiedzenie centrum miasta

    Tak właśnie
    spędzamy czas- ja i moja „kasta”.

    • http://www.bijuella.com/ Bijuella

      :) Wow, super.:)

  • lorena

    Mnie te kolczyki kojarzą się z dawno minioną epoką salonowych balów, na których strojnie ubrane kobiety prezentowały swoje wdzięki. Sama często miałabym ochotę przenieść się w czasie by poczuć na sobie światła padające z lśniących setkami świec żyrandoli. W sukni otoczonej strojną rogówką, wśród wielu kawalerów prezentowałabym swoje wdzięki. Aby się ochłodzić wyszłabym na taras by w promieniach bladego księżyca zalśniły moje rubinowe kolczyki, mieniące się w chłodzie wieczoru.

  • Paula

    Hej! Może moja odpowiedź na pytanie konkursowe
    będzie trochę inna, niestandardowa, ale jak zobaczyłam te kolczyki to usiadłam
    w fotelu i po prostu napisałam na jednym tchu to, co za chwilę przeczytacie…
    Trochę długie wyszło, ale jakie wyszło… Pozdrawiam Wszystkich serdecznie!

    ZMIERZCH ROMANTYZMU. MÓJ CZAS. MOJA CHWILA.

    Spotkałam Go niespodziewanie, w taki zwyczajny
    sposób…
    Nie wierzyłam, że wokół tyle nieszczęśliwych
    serc i samotnych osób.
    Poznałam. Nie. Nie na facebooku, nk i nie na
    portalu randkowym,
    Posiadanie tam konta byłoby dla mnie czymś…
    Czymś zupełnie nowym.

    Nie. Nie jestem stara. Chyba. Staram się nie
    pozostawać w tyle za modą.
    Ale robię zawsze jak rozum każe, wszystko za
    jego przyzwoleniem i zgodą.
    To chyba przez mój upór, brak odwagi by coś
    przyznać, albo wiarę w ideały…
    Ach! Może czas skończyć z rutyną, ratować
    ostatnie uczucia, te które jeszcze ocalały?

    Po prostu pewnego dnia, pięknego dnia, który
    nie zapowiadał niczego nowego,
    Cudownym zrządzeniem losu stało się coś tak
    cudownego i wspaniałego!
    Dwie nieznajome sobie wcześniej osoby,
    znalazły się tak blisko siebie…
    Przez ułamek sekundy czułam jakbym się unosiła,
    jakbym była w niebie.

    Słowo za słowem, uśmiech za uśmiech i… I stało
    się! Sama nie wiem jak!
    Umówiłam się z Nim! Wreszcie od losu dostałam
    jakiś szczęścia znak!
    Tylko… Do zmierzchu niestety już tak niewiele
    zostało czasu…
    Przymierzyłam już chyba wszystko, nawet tę nową sukienkę z
    atłasu!

    Mój pokój nie jest pokojem, jakim zawsze był, cały jest
    teraz wielką szafą,
    Nic nie jest na swym miejscu, oby ten wieczór nie okazał się
    wielką gafą!
    Ostatecznie wygrała standardowa mała czarna, idealnie
    dopasowana,
    Krótka, z pięknym dekoltem, a jednocześnie nie nazbyt
    śmiała.

    Ale to przecież dopiero początek, a godzina za godziną
    szybko upływa,
    Szpilki? Nie, nie będę ryzykować połamania kończyn i modelki
    zgrywać.
    Myślę, że te troszkę niższe też będą dobre i wystarczająco
    kobiece.
    Najważniejsze, aby tylko od Jego ideału nie odbiegać jakoś dalece…

    Nieposkromione długie loki czas już upiąć w jakiś zgrabny
    kok,
    Serce bije szybciej, wymarzone spotkanie już prawie o krok.
    Ale brakuje czegoś. Czegoś, co nadałoby charakteru i strój
    dopełniło,
    Pokazało, jaka jestem tam gdzieś w środku, by mnie
    zapamiętał, sprawiło.

    Może naszyjnik, lub jakaś bransoletka? Ja na czarno i
    wszystko takie szare…
    Nie. To musi być coś, co na moją korzyść przechyli
    zwycięstwa szalę.
    Już zmierzch. I nagle, już wiem! Wychodzę. Taka szczęśliwa i
    podekscytowana,
    Dziś na pewno wszystko się zmieni, już nigdy nie będę smutna
    i nie będę sama!

    Jestem pewna siebie, mam to Coś. Coś, co oprócz mej
    skromności
    Pokaże niezwykłą namiętność i… jakby to nazwać? – Pazura Miłości?
    Czerwoną szminkę jeszcze tylko do torebki szybko wrzuciłam,
    Śliczne czerwone kolczyki „Zmierzch romantyzmuˮ na ten wyjątkowy
    wieczór założyłam…

    E-mail:
    paulina.ale@interia.pl

    • http://www.bijuella.com/ Bijuella

      Niezwykły komentarz, dziękuję.:)

  • Maria

    Czerwone kolczyki sutaszowe pasują do każdego kobiecego stroju,
    bowiem ten dodatek ma znamiona specyficznego doboru.
    Zarówno do spodni, jak i sukienek można je założyć,
    by tylko kolorystycznie je ze sobą złożyć.
    Ja czerwone barwy w swoich ubraniach toleruje
    i właśnie w takich dodatkach często gustuje.
    Kolczyki takie można założyć nie tylko na podniosłe uroczystości,
    ale także w miejsca, w których codziennie się gości.
    Także na uczelnie się nadają,
    bowiem pewności siebie one dodają.

  • karolina27

    Lubię rzeczy niekonwecjonalne i jedyne w swoim rodzaju.Te kolczyki mają rockowy pazur i świetnie pasują do bardziej seksownego i rockandrollowego stylu, dlatego wybrałabym je do wieczornego looku grunge. Długa, biała sukienka z paskiem, ciężkie buty i ćwiekowa ramoneska. Wszystko w bardzo modnym kontraście czerni z bielą! Mistrzowską ozdobą były te kolczyki. Tak ubrana wybrałabym się na spotkanie z mężczyzną, bo obowiązkowo na randce trzeba mieć jeden czerwony element, by spotkanie było udane i by nie skończyło się na jednym razie (zbadane naukowo!). Wybralibyśmy się na koncert a potem na długi romantyczny spacer. Wyglądałabym pociągająco, ale nie wyzywająco.
    karolina2701@onet.eu

  • emerycia

    Kolczyki są bardzo eleganckie i niepowtarzalne, robią wrażenie, Idealnie będą pasowały do sukienki „małej czarnej”. W takim zestawie można pójśc do teatru, na imieniny. Wystarczy dobrac do nich odpowiednie korale i brfansoletkę w kolorze czerwonym.
    r.helt@wp.pl

  • Monisia

    Najchętniej widziałabym się w takich kolczykach podczas romantycznej, walentynkowej kolacji, bo idealnie pasowałaby do mojej sukienki w iście wiśniowej tonacji! W pasie oplotłabym się cieńkim połyskującym paskiem w kolorze pomarańczowej miedzi, a do tego czarne szpileczki ze złotymi noskami. Bylabym jak dojrzałe wino w ludziej postaci, którego wystarczy posmakować by poczuć jego wyjątkowość;)

  • mika19

    NA POWITANIE WIOSNY NA PEWNO PRZYJDZIE:)

  • Ja69

    Mam tak niepoprawne skojarzenia z kształtem i nazwą, że nałożyłabym je na wieczór we dwoje, bez okazji….i tylko je…. Jedną parą kolczyków możesz uszczęśliwic więcej niż jedną osobę!

  • Ania

    A w Krakowie na Brackiej…… nie tym razem nie pada deszcz (jak w piosence Turnaua), lecz świeci piękne Słońce. Jest bardzo gorąco i marzę o kolorowym, orzeźwiającym drinku w mojej ulubionej knajpie w towarzystwie przyjaciół. Ubieram zwiewną, białą sukienkę w orientalne kolorowe kwiaty. Do tego czerwone sandałki na delikatnym obcasie, lecz czegoś jeszcze mi brakuje…. no tak biżuterii. Zerkam do swojej szkatułki. „Zmierzch romantyzmu” to jest dokładnie to czego szukam. Wszystko razem wygląda imponująco… Czuje, że to będzie naprawdę udany wieczór. A miasto królów będzie leżeć u mych stóp.

  • Agnieszka

    Kolczyki czerwone są takie piękne i gustowne,
    że z każdym strojem stworzą zestawienie szacowne.
    Ja takie bardzo bym chciała mieć je w swoim posiadaniu,
    aby ślicznie wyglądały przy moim ubraniu.
    Najchętniej to taki zestaw specjalny do swojej czerwonej sukienki bym założyła
    i na Walentynki te piękne kolczyki do uszu włożyła.
    To doskonała okazja dla podkreślenia znaczenia koloru czerwonego
    i stworzenia nastroju romantycznego.

  • http://www.bijuella.com/ Bijuella

    Dziękuję wszystkim za cudownie miłe i ciekawe komentarze. Niesamowicie było czytać Wasz utworzy lub historie gdzie pojawiała się tworzona przeze mnie biżuteria. To będzie nie lada wyzwanie wyłonić spośród Was dwie zwyciężczynie lub zwycięzców. Dziękuje wszystkim za udział w konkursie! :)